﻿<title_newspaper="Sztandar Młodych"> 
<title_article="’Nie uzbrajajcie naszych katów’"> 
<author_1="B. Sobierajska"> 
<author_2=""> 
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954"> 
<date="1954-12-23"> 
<month="12"> 
<period="d"> 
<status="1_obieg"> 
<support="paper">

18 grudnia 1944 roku francuski dziennik „Figaro” pisał: „W pierwszych latach, które nastąpią po klęsce Niemiec, niebezpieczeństwo agresji z ich strony nie będzie istniało... Jednakże w 20 lat później pokój w Europie znów będzie narażony na niebezpieczeństwo! Przyjdzie bowiem dzień, w którym na nowo zbudzi się hitlerowska Walkiria. Aby zapobiec temu strasznemu przebudzeniu, trzeba, aby dzisiejsi sojusznicy zostali nadal sojusznikami, trzeba, by Francja i Rosja w przyszłości działały wspólnie”. Od czasu kiedy „Figaro" napisał te słowa minęło 10 lat. I oto powstała sytuacja, w której hitlerowska Walkiria nie tylko obudziła się, ale wszystko czyni, by stanąć na własnych nogach, a pan Mendes-France wraz z dwoma przyjaciółmi Dullesem i Edenem dzielnie jej w tym pomaga. 20 grudnia rozpoczęła się we francuskim parlamencie debata nad ratyfikacją układów paryskich. Zgromadzenie Narodowe w ciągu najbliższych dni lub godzin zadecyduje: hitlerowskie Niemcy będą odbudowane, albo: nie pozwalamy na odbudowanie armii, która 14 lat temu przyszła do nas, by zniszczyć dorobek wielu pokoleń Francuzów, której przemarsz wyznaczały płonące domy i ciała rozstrzelanych. Na wyniki głosowania we francuskim parlamencie z niepokojem czeka cała Europa. Czekają też zwolennicy nowego Wehrmachtu. Czekają i nie tracą czasu. Do Paryża pośpiesznie przybył John Foster Dulles, aby wzmocnić pozycję Mendes-France’a, nadwyrężoną wskutek jego antynarodowej polityki uzbrajania zachodnich Niemiec. Zwolennicy remilitaryzacji używają najrozmaitszych sposobów wprowadzenia w błąd opinii publicznej. Ich argumenty pozbawione są jakichkolwiek podstaw. Chwytają się więc najbardziej niedorzecznych pomysłów z myślą — a może się uda. Poza argumentem, że Francja odrzucając układy paryskie traci rzekomo pozycję wielkiego mocarstwo szczodrze szafują dwoma innymi: l) Musimy bronić się przed niebezpieczeństwem ze strony Związku Radzieckiego i 2) Amerykanie mogą uzbroić Niemcy zach. bez nas. Pierwsze twierdzenie obalają ponawiane przez Związek Radziecki propozycje zawarcia paktu zbiorowego bezpieczeństwa, a drugie? — drugie jest po prostu zwykłym szantażem, ponieważ Stany Zjednoczone nie zamierzają łatwo zrezygnować z Francji  — największego mocarstwa zachodniego na kontynencie europejskim. Bez udziału Francji remilitaryzacja Niemiec jest znacznie utrudniona.


</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
